Ostatni weekend, trochę dłuższy niż zwykle, spędziłam w Wiśle. Biorąc pod uwagę pogodę, piękne okolice i bardzo udane wycieczki, weekend był naprawdę świetny.I oczywiście, jak każdy świetny weekend - minął zbyt szybko. Na szczęście część z tego co było, można przywołać. Oczywiście mam tu na myśli stronę kulinarną wyjazdu, czyli niesamowicie proste i smaczne placki z blachy. Gdy zobaczyłam w menu knajpy do której poszliśmy na obiad pozycję "placki", pomyślałam, że znowu jestem skazana na jedzenie tego samego, bo jedyne placki jakie znam, to te smażone na głębokim oleju, czyli wściekle kaloryczne. Byłam bardzo miło zaskoczona, gdy pani kelnerka oświadczyła, że placki w Wiśle smaży się bez użycia tłuszczu, po prostu na blasze. W to mi graj!
Placki zamówione w Wiśle, podane z gulaszem były tak smaczne, ze postanowiłam spróbować zrobić je w domu. Przepis znalazłam na stronie internetowej Wisły. Pominęłam jedynie "wyrzoski" czyli dodatek tłustej, przesmażonej wędliny lub boczku. Za to przyrządziłam sos grzybowy z pieczarek, które cierpliwie oczekiwały na swoją kolej w mojej lodówce. Jak orzekła moja mama, wiecznie niewierząca w powodzenie moich kolejnych pomysłów kulinarnych - placki wyszły świetne. Dlatego i Wam je polecam.
Składniki (na porcje dla 4 osób):
- 7 średnich ziemniaków - 483 kcal
- 1 jajko - 71 kcal
- 3 łyżki mąki (u mnie pełnoziarnista) - 153 kcal
- pół łyżeczki gałki muszkatałowej
- pieprz, sól, majeranek
Sos:
- 1 średnia cebula - 28 kcal
- 200 g pieczarek - 34 kcal
- 2 łyżki jogurtu greckiego - 46 kcal
- łyżeczka mąki ziemniaczanej - 41 kcal
- łyżka natki pietruszki - 2 kcal
- 1 ząbek czosnku - 7 kcal
- zioła prowansalskie, pieprz, sól
Przygotowanie:
Ziemniaki ścieramy na tarce na małych oczkach. Od startych ziemniaków odlewamy płyn. Dodajemy jajko, mąkę i przyprawy. Wszystko dokładnie mieszamy. Na rozgrzaną suchą patelnię teflonową lub ceramiczną wykładamy po łyżce masy ziemniaczanej, formujemy placki średnicy dłoni. Smażymy, aż będą rumiane z obu stron.
Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy. Ponieważ sos robiłam od razu w
garnku, dodałam najpierw do garnka kilka łyżek wody i kropelkę oleju.
Następnie, gdy mieszanina zaczęła bulgotać, wrzuciłam cebulę. W trakcie
smażenia cebulę kilkakrotnie mieszamy, gdyby przywierała - podlewamy
wodą. Pieczarki myjemy i kroimy w plasterki. Pokrojone grzyby wrzucamy
do garnka, dusimy razem z cebulą, aż puszczą wodę. Jogurt i mąkę
ziemniaczaną rozrabiamy z wodą w osobnym naczyniu. Gdy grzyby będą już
uduszone, zalewamy je jogurtem z mąką. Dodajemy czosnek, natkę
pietruszki i przyprawy. Gotujemy aż sos nie zgęstnieje.
Z podanych proporcji wychodzi ok. 16-18 placuszków. Jeżeli nie przepadacie za sosem grzybowym, smakują wyśmienicie z jogurtem greckim, keczupem, a nawet same, chociaż ja najbardziej lubię placki w połączeniu z gulaszem.
Całość masy na placki ma 707 kcal.
Garnek sosu ma 158 kcal.
Jedna porcja placków (4 placki i 1/4 sosu) ma 217 kcal.
Smacznego!
Podobno prawnicy żyją wyłącznie dzięki kawie i krwi swoich ofiar. Niektórym zdarza się jeszcze gotować. Kodeksy i patelnie wcale nie mają do siebie aż tak daleko, jakby mogło się wydawać.
środa, 23 lipca 2014
Rolada drobiowa z curry
Muszę przyznać, że ostatnimi czasy zaprzestałam prawie kupowania tzw. sklepowych wędlin. Po pierwsze dlatego, że w dwie osoby raczej nie mamy szans zjeść zbyt dużo wędliny, a po drugie - obecnie czasem wędlina ma niewiele wspólnego z mięsem, z którego została zrobiona. Poza tym, robienie wielu rzeczy samodzielnie wciąż sprawia mi tyle radości, że naprawdę nie żal mi poświęcenia drobiny czasu, żeby przygotować coś dobrego, o czym wiem z czego powstało i co ma w środku.
Pomysł na tą roladę powstał jak zwykle na zasadzie "co by tu ze sobą połączyć". Miałam w domu pastę curry, zakupioną onegdaj w Lidlu, były i suszone pomidory. Czasem naprawdę nie trzeba dużo, by powstało coś bardzo smacznego.
Składniki:
- 450 g piersi z kurczaka - 450 kcal
- 1 jajko - 80 kcal
- 1 łyżeczka pasty curry (u mnie żółta) - 8 kcal
- 2 łyżki suszonych pomidorów - 64 kcal
- pieprz, chilli do smaku
Przygotowanie:
Piersi z kurczaka kroimy w dużą kostkę, a następnie mielimy (a jeszcze lepiej - mielimy z użyciem blendera). Do zmielonego mięsa dodajemy jajko, wyrabiamy. Następnie dodajemy pastę curry, pieprz i suszone pomidory, znowu wyrabiamy, aż mięso będzie miało jednolity kolor. Należy pamiętać, że pasta curry barwi mięso lekko na żółto. Jeżeli ktoś nie dysponuje pastą curry, można użyć curry w proszku - należy dodać 1,5 łyżeczki przyprawy.
Z gotowej mięsnej masy na wcześniej przygotowanej folii aluminiowej formujemy wałek o średnicy ok. 5 cm i długości ok. 20 cm. Na wierzch sypiemy odrobinę chilli. Mięso szczelnie owijamy folią aluminiową, tak by nie została żadna przerwa, przez którą może dostać się powietrze. Wstawiamy do rozgrzanego do temperatury 180 stopni piekarnika i pieczemy ok 30 do 40 minut.
Upieczone mięso wykładamy na deskę do krojenia i pozostawiamy na chwilę by wystygło. Następnie odpakowujemy mięso z folii. Gotową roladę należy przechowywać pod przykryciem. Z podanych proporcji wychodzi ok. 35 do 40 plasterków.
Cała rolada ma 602 kcal.
1 plasterek (1/35 rolady) ma 17,2 kcal.
Smacznego!
Pomysł na tą roladę powstał jak zwykle na zasadzie "co by tu ze sobą połączyć". Miałam w domu pastę curry, zakupioną onegdaj w Lidlu, były i suszone pomidory. Czasem naprawdę nie trzeba dużo, by powstało coś bardzo smacznego.
Składniki:
- 450 g piersi z kurczaka - 450 kcal
- 1 jajko - 80 kcal
- 1 łyżeczka pasty curry (u mnie żółta) - 8 kcal
- 2 łyżki suszonych pomidorów - 64 kcal
- pieprz, chilli do smaku
Przygotowanie:
Piersi z kurczaka kroimy w dużą kostkę, a następnie mielimy (a jeszcze lepiej - mielimy z użyciem blendera). Do zmielonego mięsa dodajemy jajko, wyrabiamy. Następnie dodajemy pastę curry, pieprz i suszone pomidory, znowu wyrabiamy, aż mięso będzie miało jednolity kolor. Należy pamiętać, że pasta curry barwi mięso lekko na żółto. Jeżeli ktoś nie dysponuje pastą curry, można użyć curry w proszku - należy dodać 1,5 łyżeczki przyprawy.
Z gotowej mięsnej masy na wcześniej przygotowanej folii aluminiowej formujemy wałek o średnicy ok. 5 cm i długości ok. 20 cm. Na wierzch sypiemy odrobinę chilli. Mięso szczelnie owijamy folią aluminiową, tak by nie została żadna przerwa, przez którą może dostać się powietrze. Wstawiamy do rozgrzanego do temperatury 180 stopni piekarnika i pieczemy ok 30 do 40 minut.
Upieczone mięso wykładamy na deskę do krojenia i pozostawiamy na chwilę by wystygło. Następnie odpakowujemy mięso z folii. Gotową roladę należy przechowywać pod przykryciem. Z podanych proporcji wychodzi ok. 35 do 40 plasterków.
Cała rolada ma 602 kcal.
1 plasterek (1/35 rolady) ma 17,2 kcal.
Smacznego!
środa, 16 lipca 2014
Klopsiki z indyka w sosie musztardowym
Jak napisała w motcie swojego bloga Lina w śmietanie, cytując Terrey'ego Pratcheta: "Kobiecie zawsze zostaje pół cebuli, niezależnie od rozmiarów cebuli i kobiety". Muszę przyznać, że coś w tym jest. Co więcej - nasz dzisiejszy obiad, a może nawet bardziej kolacja, bo jedliśmy go dopiero około 20, jest właśnie daniem z gatunku "a bo w lodówce zostało..." i coś trzeba byłoby z tego zrobić.
Tym razem zostało mi pół opakowania mięsa mielonego z indyka i pół cukinii. Reszta jakimś cudem też zalegała w lodówce, więc zabrałam się do dzieła. Efekt moim zdaniem jest co najmniej zadowalający, jeśli nie bardzo smaczny. Zwłaszcza, że sos doprawiłam naszą ulubioną musztardą - kremem z gorczycy z miodem. Ta musztarda ma wielu fanów, całkiem niedawno nawet w pracy była na ten temat ostra dyskusja. Mnie co do jej istnienia uświadomił kilka lat temu mój mąż, który w zasadzie nie uznaje innej musztardy niż ta. Prawda jest taka, że to musztarda, której smak jest nie do podrobienia i smakuje mi jak żadna inna. Połączenie z klopsikami jest może niecodzienne, ale bardzo smaczne.
Składniki:
- 300 g mięsa mielonego z indyka - 411 kcal
- 1/2 młodej cukinii - 19 kcal
- 1/2 cebuli - 14 kcal
- łyżka susznych pomidorów 32 kcal
- łyżka octu balsamicznego - 7 kcal
- ząbek czosnku - 7 kcal
- 3 łyżki musztardy (u mnie Krem z gorczycy z miodem) - 54 kcal
- 2 łyżki jogurtu naturalnego - 46 kcal
- płaska łyżka mąki - 41 kcal
- pieprz, zioła prowansalskie, natka pietruszki lub selera.
Cukinię ścieramy na tarce na dużych oczkach. Dodajemy suszone pomidory, czosnek, ocet balsamiczny oraz przyprawy. W misce wyrabiamy na gładką masę mięso z cukinią i przyprawami. Łyżką wydzielamy porcje mięsa i formujemy z nich kuleczki o średnicy ok 3 cm.
Cebulę kroimy w piórka, podsmażamy na patelni bez tłuszczu. Gdy już będzie szklista, przygotowujemy w osobnym naczynku bazę do sosu. Mieszamy ze sobą 2 łyżki jogurtu z 3 łyżkami musztardy, dodajemy trochę wody, aż mieszanina będzie płynna. Wlewamy na patelnię i czekamy aż się zagotuje. Gdy sos zacznie się gotować, w naczyniu rozrabiamy mąkę z odrobiną wody. Do mąki dodajemy kilka lyżek sosu, mieszamy i wlewamy na patelnię. Sos powinien za chwilę zgęstnieć.
Gdy sos już zgęstnieje, układamy w nim mięsne kuleczki.
Wszystko dusimy pod przykryciem ok. 10 minut. Po tym czasie odwracamy klopsiki i ponownie dusimy.Z podanych proporcji wychodzi 16 klopsików w sosie.
Dzisiaj klopsiki podałam z kaszą pęczak i szybką sałatką zrobioną z mieszanki sałat i odrobiny pomidorów i papryki. Co do kaszy pęczak - jest to bezsprzecznie moja ulubiona kasza, gotuje się ją bardzo prosto i zawsze wychodzi odpowiednia, w zasadzie nie da się jej rozgotować. Trzeba tylko pamiętać o tym, ze na 1 część kaszy przypadają 3 części wody. Jeżeli to zapamiętamy, to kasza zawsze wyjdzie znakomita.
Całość dania ma 631 kcal.(klopsiki w sosie).
1 porcja (4 klopsiki i sos) ma 158 kcal.
Smacznego!
Tym razem zostało mi pół opakowania mięsa mielonego z indyka i pół cukinii. Reszta jakimś cudem też zalegała w lodówce, więc zabrałam się do dzieła. Efekt moim zdaniem jest co najmniej zadowalający, jeśli nie bardzo smaczny. Zwłaszcza, że sos doprawiłam naszą ulubioną musztardą - kremem z gorczycy z miodem. Ta musztarda ma wielu fanów, całkiem niedawno nawet w pracy była na ten temat ostra dyskusja. Mnie co do jej istnienia uświadomił kilka lat temu mój mąż, który w zasadzie nie uznaje innej musztardy niż ta. Prawda jest taka, że to musztarda, której smak jest nie do podrobienia i smakuje mi jak żadna inna. Połączenie z klopsikami jest może niecodzienne, ale bardzo smaczne.
Składniki:
- 300 g mięsa mielonego z indyka - 411 kcal
- 1/2 młodej cukinii - 19 kcal
- 1/2 cebuli - 14 kcal
- łyżka susznych pomidorów 32 kcal
- łyżka octu balsamicznego - 7 kcal
- ząbek czosnku - 7 kcal
- 3 łyżki musztardy (u mnie Krem z gorczycy z miodem) - 54 kcal
- 2 łyżki jogurtu naturalnego - 46 kcal
- płaska łyżka mąki - 41 kcal
- pieprz, zioła prowansalskie, natka pietruszki lub selera.
Cukinię ścieramy na tarce na dużych oczkach. Dodajemy suszone pomidory, czosnek, ocet balsamiczny oraz przyprawy. W misce wyrabiamy na gładką masę mięso z cukinią i przyprawami. Łyżką wydzielamy porcje mięsa i formujemy z nich kuleczki o średnicy ok 3 cm.
Cebulę kroimy w piórka, podsmażamy na patelni bez tłuszczu. Gdy już będzie szklista, przygotowujemy w osobnym naczynku bazę do sosu. Mieszamy ze sobą 2 łyżki jogurtu z 3 łyżkami musztardy, dodajemy trochę wody, aż mieszanina będzie płynna. Wlewamy na patelnię i czekamy aż się zagotuje. Gdy sos zacznie się gotować, w naczyniu rozrabiamy mąkę z odrobiną wody. Do mąki dodajemy kilka lyżek sosu, mieszamy i wlewamy na patelnię. Sos powinien za chwilę zgęstnieć.
Gdy sos już zgęstnieje, układamy w nim mięsne kuleczki.
Wszystko dusimy pod przykryciem ok. 10 minut. Po tym czasie odwracamy klopsiki i ponownie dusimy.Z podanych proporcji wychodzi 16 klopsików w sosie.
Dzisiaj klopsiki podałam z kaszą pęczak i szybką sałatką zrobioną z mieszanki sałat i odrobiny pomidorów i papryki. Co do kaszy pęczak - jest to bezsprzecznie moja ulubiona kasza, gotuje się ją bardzo prosto i zawsze wychodzi odpowiednia, w zasadzie nie da się jej rozgotować. Trzeba tylko pamiętać o tym, ze na 1 część kaszy przypadają 3 części wody. Jeżeli to zapamiętamy, to kasza zawsze wyjdzie znakomita.
Całość dania ma 631 kcal.(klopsiki w sosie).
1 porcja (4 klopsiki i sos) ma 158 kcal.
Smacznego!
Śródziemnomorska rolada drobiowa
Z czasem zwykłe wędliny do kanapek stają się nudne. Inna sprawa, ze kupując je, nie zawsze wiemy, czy to co kupujemy, to jeszcze mięso, czy już tylko cała tablica Mendelejwa. Idąc tym tropem, od czasu do czasu, a w święta obowiązkowo, przyrządzam sama jakieś mięsko na kanapki. Wczesniej były to tłuste karkówki lub łopatki, ale od czasu mojego "nawrócenia" na właściwą stronę jedzenia moi domownicy muszą zadowolić się jedynie wyrobami z bardziej chudych mięs. Do takich oczywiście zaliczyć należy drób, w tym kurczaka, który daje nieskończone pole możliwości kulinarnych zarówno jako danie obiadowe jak i podstawa do innych wyrobów.
Roladki odkryłam jakiś czas temu, wczytując się zawzięcie w bloga, który stał się moją biblią, jeśli chodzi o niskokaloryczne gotowanie. Mam tu oczywiście na myśli blog smak-zdrowia.blogspot.com. zięki temu blogowi przejrzałam na oczy jeśli chodzi o zdrowe odżywianie. Tam tez znalazłam przepisy na roladki z drobiu, które zainspirowały mnie do stworzenia swojej wersji tego przysmaku. Biorąc pod uwagę, że bardzo lubię śródziemnomorskie smaki, a za połączenie pomidory-czosnek-bazylia dałabym się pokroić, pomysł wydaje się oczywisty. I do tego jeszcze w efekcie bardzo smaczny.
Składniki:
- 450 g piersi z kurczaka - 450 kcal
- 1 jajko - 80 kcal
- 2 łyżki suszonych pomidorów - 64 kcal
- 2 zabki czosnku lub łyżka suszonego w płatkach - 14 kcal
- łyżka świeżej bazylii (lub pół łyżki suszonej) - 4 kcal
- pieprz do smaku
Przygotowanie:
Mięso kroimy w dużą kostkę, a następnie mielimy. Ja do zmielenia mięsa użyłam blendera, co spowodowało, że zmielone już mięso stworzyło bardzo plastyczną jednolitą masę i miało niemały wpływ na ostateczny efekt. Dlatego do tego typu wyrobów serdecznie polecam mielenie przy użyciu blendera. Do mięsa dodać surowe jajko, pomidory, czosnek i przyprawy. Wyrobić wszystko na gładką masę.
Masę przekładamy na folię aluminiową. Z mięsnej masy formujemy roladę o średnicy ok 4-5 cm. Warto przed formowaniem zmoczyć ręce w wodzie, wtedy mięso nie przykleja się do dłoni. Następnie mięso szczelnie owijamy folią,tak żeby nigdzie nie została żadna dziurka przez którą mogłoby dostać się powietrze. Wstawiamy do rozgrzanego do temperatury 180 stopni piekarnika i pieczemy ok 30 do 40 minut.
Upieczone mięso wykładamy na deskę i pozostawiamy na chwilę by wystygło. Następnie odpakowujemy mięso z folii. Gotową rolade należy przechowywać pod przykryciem. Z podanych proporcji wychodzi ok. 35 do 40 plasterków. Rolada świetnie smakuje zarówno jako dodatek do kanapek, jak i do sałatek.
Całość ma 612 kcal.
1 plasterek (1/35 rolady) ma 17,5 kcal.
Smacznego!
Roladki odkryłam jakiś czas temu, wczytując się zawzięcie w bloga, który stał się moją biblią, jeśli chodzi o niskokaloryczne gotowanie. Mam tu oczywiście na myśli blog smak-zdrowia.blogspot.com. zięki temu blogowi przejrzałam na oczy jeśli chodzi o zdrowe odżywianie. Tam tez znalazłam przepisy na roladki z drobiu, które zainspirowały mnie do stworzenia swojej wersji tego przysmaku. Biorąc pod uwagę, że bardzo lubię śródziemnomorskie smaki, a za połączenie pomidory-czosnek-bazylia dałabym się pokroić, pomysł wydaje się oczywisty. I do tego jeszcze w efekcie bardzo smaczny.
Składniki:
- 450 g piersi z kurczaka - 450 kcal
- 1 jajko - 80 kcal
- 2 łyżki suszonych pomidorów - 64 kcal
- 2 zabki czosnku lub łyżka suszonego w płatkach - 14 kcal
- łyżka świeżej bazylii (lub pół łyżki suszonej) - 4 kcal
- pieprz do smaku
Przygotowanie:
Mięso kroimy w dużą kostkę, a następnie mielimy. Ja do zmielenia mięsa użyłam blendera, co spowodowało, że zmielone już mięso stworzyło bardzo plastyczną jednolitą masę i miało niemały wpływ na ostateczny efekt. Dlatego do tego typu wyrobów serdecznie polecam mielenie przy użyciu blendera. Do mięsa dodać surowe jajko, pomidory, czosnek i przyprawy. Wyrobić wszystko na gładką masę.
Masę przekładamy na folię aluminiową. Z mięsnej masy formujemy roladę o średnicy ok 4-5 cm. Warto przed formowaniem zmoczyć ręce w wodzie, wtedy mięso nie przykleja się do dłoni. Następnie mięso szczelnie owijamy folią,tak żeby nigdzie nie została żadna dziurka przez którą mogłoby dostać się powietrze. Wstawiamy do rozgrzanego do temperatury 180 stopni piekarnika i pieczemy ok 30 do 40 minut.
Upieczone mięso wykładamy na deskę i pozostawiamy na chwilę by wystygło. Następnie odpakowujemy mięso z folii. Gotową rolade należy przechowywać pod przykryciem. Z podanych proporcji wychodzi ok. 35 do 40 plasterków. Rolada świetnie smakuje zarówno jako dodatek do kanapek, jak i do sałatek.
Całość ma 612 kcal.
1 plasterek (1/35 rolady) ma 17,5 kcal.
Smacznego!
Leczo express
Sezon na leczo jest w zasadzie się nie rozpoczął, ale już ze straganów zaczyna kusić młoda cukinia. Pomysłów na jej zastosowanie jest całe mnóstwo, wśród nich taki klasyk jak leczo. Do jesieni na szczęście jeszcze daleko, ale to w żaden sposób nie przeszkadza w tym, by już teraz móc się delektować leczo.Nie ukrywam, że leczo bardzo lubię i w sezonie mogłabym je jeść non stop, aż do znudzenia. Dodatkowym argumentem jest fakt, że jak co roku, tak i w tym w ogrodzie mojej mamy rośnie kilka krzaków cukinii, więc świeże cukinie będą z dostawą pod sam nos bez wyprawy na targ. Ale co zrobić, gdy chęć na leczo przyjdzie wtedy, kiedy jeszcze nie ma "sezonu", a cukinia jeszcze nie wyrosła? Odpowiedź jest prosta - zrobić leczo w wersji ekspresowej.
Moje leczo ekspress powstało w zimie, czyli w czasie kompletnie niesprzyjającym tej potrawie. Gdy wieczorem wracałam z fitnessu chciało mi się zawsze czegoś dobrego i warzywnego. Aze zwykle w mojej lodówce była papryka, cukinia i cebula, czyli podstawowe składniki na leczo, to lądowały na patelni i w kilka chwil moja kolacja na ciepło była gotowa. Ostatnio postanowiłam wrócić do tego przepisu, trochę już przeze mnie zapomnianego. Mimo wszystko - na dużego głoda po pracy lub fitnessie dalej jest to przepis idealny.
Składniki (dla 2 osób):
-1/2 młodej cukinii- 19 kcal
- 1 mała papryka (u mnie pół igołomskiej białej i pół czerwonej) - 34 kcal
- 1/2 cebuli - 14 kcal
- 5 pieczarek - 15 kcal
- ząbek czosnku - 7 kcal
- 2 łyżeczki przecieru pomidorowego (ewentualnie pół szklanki soku pomidorowego) - 8 kcal
- przyprawy - pieprz, zioła, natka pietruszki - 4 kcal
Przygotowanie:
Cebulę kroimy w piórka. Rozgrzewamy patelnię, dodajemy kropelkę oleju i kilka łyżek wody. Wrzucamy na patelnię cebulę, podsmażamy. Paprykę kroimy w słupki długości ok 1,5 cm i również wrzucamy na patelnię. Cukinię przekrawamy na ćwiartki, następnie każdą z ćwiartek kroimy na plasterki i dodajemy do smażących się warzyw. Warzywa dusimy pod przykryciem. Pieczarki myjemy i oczyszczamy,a następnie kroimy w plasterki. Dodajemy pieczarki do pozostałych warzyw, dalej dusimy. Po ok 5 minutach dodajemy czosnek i przyprawy. Do przecieru pomidorowego dodajemy wody, tak, żeby otrzymać konsystencję gęstego soku i wlewamy go na patelnię. Całość dusimy jeszcze 5 minut, żeby przecier przeszedł smakiem warzyw i przypraw.
Podajemy samo lub z dodatkiem np. kaszy kuskus.
Całość ma 101 kcal.
1 porcja ma 50,5 kcal
Smacznego!
Moje leczo ekspress powstało w zimie, czyli w czasie kompletnie niesprzyjającym tej potrawie. Gdy wieczorem wracałam z fitnessu chciało mi się zawsze czegoś dobrego i warzywnego. Aze zwykle w mojej lodówce była papryka, cukinia i cebula, czyli podstawowe składniki na leczo, to lądowały na patelni i w kilka chwil moja kolacja na ciepło była gotowa. Ostatnio postanowiłam wrócić do tego przepisu, trochę już przeze mnie zapomnianego. Mimo wszystko - na dużego głoda po pracy lub fitnessie dalej jest to przepis idealny.
Składniki (dla 2 osób):
-1/2 młodej cukinii- 19 kcal
- 1 mała papryka (u mnie pół igołomskiej białej i pół czerwonej) - 34 kcal
- 1/2 cebuli - 14 kcal
- 5 pieczarek - 15 kcal
- ząbek czosnku - 7 kcal
- 2 łyżeczki przecieru pomidorowego (ewentualnie pół szklanki soku pomidorowego) - 8 kcal
- przyprawy - pieprz, zioła, natka pietruszki - 4 kcal
Przygotowanie:
Cebulę kroimy w piórka. Rozgrzewamy patelnię, dodajemy kropelkę oleju i kilka łyżek wody. Wrzucamy na patelnię cebulę, podsmażamy. Paprykę kroimy w słupki długości ok 1,5 cm i również wrzucamy na patelnię. Cukinię przekrawamy na ćwiartki, następnie każdą z ćwiartek kroimy na plasterki i dodajemy do smażących się warzyw. Warzywa dusimy pod przykryciem. Pieczarki myjemy i oczyszczamy,a następnie kroimy w plasterki. Dodajemy pieczarki do pozostałych warzyw, dalej dusimy. Po ok 5 minutach dodajemy czosnek i przyprawy. Do przecieru pomidorowego dodajemy wody, tak, żeby otrzymać konsystencję gęstego soku i wlewamy go na patelnię. Całość dusimy jeszcze 5 minut, żeby przecier przeszedł smakiem warzyw i przypraw.
Podajemy samo lub z dodatkiem np. kaszy kuskus.
Całość ma 101 kcal.
1 porcja ma 50,5 kcal
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)












